TATRY · KUŹNICE
Homolaczowie. Schody do nieistniejącego dworu
Schody w Kuźnicach nie prowadzą już do domu. Kończą się na wysokości miejsca, w którym stał dwór Homolaczów.
Rodzina nie założyła Kuźnic ani tamtejszej huty. Przejęła i rozwinęła istniejący wcześniej ośrodek. W XIX wieku w należących do niej dobrach działały zakład hutniczy, dwór i administracja. Rodzina utrzymywała drogi w Tatry i zabudowania dla przyjezdnych, uczestniczyła też w tworzeniu zakopiańskiej parafii.
Dzisiejsze Kuźnice znamy przede wszystkim jako początek górskich szlaków. Za Homolaczów były centrum rozległego majątku i pracującej osady. Dwór zniknął, lecz układ przestrzeni nadal pokazuje, gdzie znajdował się jego środek.

Dwór pośrodku pracującej osady
Maria Steczkowska szła do Kuźnic szeroką drogą prowadzącą z Zakopanego przez lasy i wyręby. Miejsce nazywała tak, jak słyszała od mieszkańców: Homrami.
Przy wejściu mijała żelazny krzyż. Dalej znajdowały się zabudowania fabryczne, obszerny dwór właściciela, niewielki ogród z fontanną, domy urzędników górniczych i dom zajezdny.
Przez środek osady płynęła Bystra. Potok rozdzielał się na kilka ramion i obracał koła maszyn. Jego szum mieszał się z łomotem młotów, warczeniem mechanizmów oraz brzękiem żelaznych szyn i blach.
Steczkowska wspominała również odlewanie krat, garnków i innych przedmiotów. Przyjezdnych gotowi byli oprowadzać po zakładzie miejscowi urzędnicy.
Dwór nie stał zatem na uboczu huty. Znajdował się przy drodze, pomiędzy ogrodem a zabudowaniami przemysłowymi. Kilka kroków od fontanny Bystra poruszała fabryczne koła.
Homolaczowie przejęli ośrodek, który pracował już wcześniej. Za ich czasów dwór, zakład i budynki administracyjne tworzyły centrum prywatnego majątku. Z Kuźnicami związani byli właściciele, urzędnicy, robotnicy oraz mieszkańcy okolicznych wsi.
Dzieje zakładu i pracującej wokół niego osady opisuję szerzej w artykule o dawnym gwarectwie w Kuźnicach.
Droga i domy dla podróżnych
W sierpniu 1832 roku Seweryn Goszczyński wyruszył o wschodzie słońca ku Morskiemu Oku.
Jechał drogą, którą nazwał wygodną, przestronną i dobrze urządzoną. Zaczynała się w Nowym Targu, prowadziła przez Biały Dunajec, Poronin i leśnictwo bukowińskie, a następnie docierała pod Tatry. Goszczyński zaznaczył, że utrzymywano ją kosztem właściciela okolicy, „p. Homolacza”.
W górskim terenie pojedyncza ulewa mogła zniszczyć nawet mocne kamienne urządzenia. Mimo tego podróżny widział trakt utrzymany najlepiej, jak pozwalały miejscowe warunki.
Kilka dni później opisał podobne zaplecze przy wejściu do Doliny Kościeliskiej. Obok hamerni i należących do niej budynków stała murowana oberża oraz kilka domków przeznaczonych przez zmarłego wcześniej Homolacza dla przyjezdnych.
Goszczyński nie podał imienia tego właściciela. Nie nazywał również domków hotelem ani elementem kurortu. Zapisał jednak, że służyły ludziom przybywającym pod Tatry z ciekawości — „ciekawym podróżującym”.
Droga, oberża i domki pokazują, że majątek nie kończył się na zakładzie i lasach. Utrzymywana w jego obrębie infrastruktura umożliwiała także przejazd i pobyt ludzi zmierzających w góry.
Parafia: fundusze dworu i praca mieszkańców
Potrzeba własnego kościoła pojawiła się w Zakopanem przed przybyciem pierwszego proboszcza.
Józef Stolarczyk zapisał w kronice parafialnej, że Emanuel Homolacs po nabyciu dóbr rozpoczął starania o utworzenie parafii. Zmarł jednak przed urzeczywistnieniem projektu.
Dziedziczką majątku została jego żona Klementyna ze Sławińskich. Wraz z drugim mężem, Edwardem Homolacsem, dotowała przyszłe probostwo. Klementyna, jako kolatorka kościoła, sprawiła później potrzebne wyposażenie.
Sam budynek nie powstał wyłącznie dzięki właścicielom. Po uzyskaniu zgody mieszkańcy Zakopanego i Kościeliska wraz z dominium przystąpili do pracy. Przednią część drewnianej świątyni zbudowano w 1847 roku, a 6 stycznia 1848 roku Stolarczyk objął parafię.
Drewno z pańskiego lasu należało ściąć, obrobić i zwieźć. Mieszkańcy wykonywali dniówki i ponosili koszty. Jan Kracik odnalazł w aktach skargi gromady oraz próby przeniesienia na chłopów znacznej części wydatków związanych z parafią.
Mieszkańcy musieli wnieść zarówno pracę, jak i pieniądze, a obowiązkowy charakter tych świadczeń budził sprzeciw. Wśród ludzi obrabiających i zwożących drewno — pisał Kracik — „nie było entuzjazmu”.
Powstanie parafii nie jest więc historią jednego fundatora. Starania Emanuela, pieniądze Klementyny i Edwarda, wyposażenie sprawione przez Klementynę oraz praca mieszkańców stanowiły odrębne części tego samego przedsięwzięcia. Prywatna własność umożliwiała jego realizację, ale oznaczała również władzę nad pracą i kosztami ponoszonymi przez gromadę.
Edward Homolacs i kolekcja Kocyana
W 1884 roku nazwisko Edwarda Homolacsa pojawiło się w artykule przyrodnika Antoniego Kocyana o ptakach północnej strony Tatr.
Kocyan od kilkunastu lat zbierał i preparował tatrzańskie ptaki oraz ssaki. Obserwował zwierzęta, pytał o nie zawodowych strzelców i mieszkańców okolic gór, a przygotowane okazy przekazywał muzeom oraz prywatnym kolekcjonerom.
Wymienił zbiory w Peszcie i Warszawie. Napisał również, że niemal pełny zestaw tatrzańskich ptaków i ssaków dostarczył do prywatnych zbiorów Edwarda Homolacsa w Podzamkach na Orawie.
Kocyan pisał więc wprost o kolekcji Edwarda i jej zawartości. Nie daje to jednak podstaw, by wszystkie okazy prezentowane obecnie w kuźnickiej Wozowni wywodzić bezpośrednio z tego zbioru.
W 1884 roku opisana przez Kocyana kolekcja znajdowała się już w Podzamkach. Dwór nad Bystrą nie należał wtedy do Homolaczów.
Sprzedaż dóbr w latach 1869–1870
Maria Steczkowska pisała w książce wydanej w 1872 roku, że Zakopane przez długi czas należało do Homolaczów, a „przed trzema laty” zostało sprzedane pruskiemu właścicielowi Ludwigowi Eichbornowi.
Jej rachuba prowadzi do 1869 roku. Kronika parafialna i część późniejszych opracowań wiążą przejście dóbr z rokiem 1870.
Bez skontrolowanego aktu sprzedaży nie wiadomo, czy daty odnoszą się do różnych etapów transakcji — jej zawarcia, zatwierdzenia albo faktycznego objęcia majątku. Najbezpieczniej przyjąć, że dobra przeszły do Eichborna w latach 1869–1870.
Eichborn przejął ziemię, lasy, zabudowania i zakład. Zmienił się właściciel infrastruktury służącej produkcji, administracji oraz podróżnym. Dwór nadal stał ponad ogrodem, lecz nie był już domem rodziny związanej z Kuźnicami przez kilka dziesięcioleci.
Huta pracowała pod kolejnymi właścicielami, stopniowo tracąc znaczenie. Dwór spłonął w 1884 roku. Pozostałe budynki otrzymywały z czasem inne funkcje.
Schody do nieistniejącego dworu
Dzisiejszy układ Kuźnic nie jest nietkniętą pozostałością dziewiętnastowiecznej rezydencji. Teren został poddany rewitalizacji. Dokumentacja miejska wymienia relikty dworu, schody, fontannę, starodrzew i alejki tworzące zespół dworsko-parkowy.
Schody pozwalają jednak odczytać położenie domu wobec drogi, ogrodu i dawnej osady. Prowadzą na wysokość, z której właściciele patrzyli na miejsce łączące hutę, administrację i ruch ludzi zmierzających w Tatry.
Nie można już wejść na ganek ani obejść budynku.
Schody urywają się tam, gdzie stał dwór.
Dawne miano kuźnickiej osady wyjaśniam osobno w artykule „Skąd nazwa Homry? Dawne Kuźnice pod dźwiękiem młotów”.
Historię kolejnego właściciela dóbr opisuję w artykule „Władysław Zamoyski. Majątek, którego nie zatrzymał”.
Źródła i dawne zapisy
Dzisiejszym śladem po dworze są schody i zachowany układ zespołu dworsko-parkowego. Nie oznacza to jednak, że obecne założenie jest nietkniętą ruiną dziewiętnastowiecznej rezydencji. Teren przeszedł rewitalizację, a dokumentacja miejska wymienia relikty dworu, schody, fontannę, starodrzew i alejki.
Opis przestrzeni Kuźnic pochodzi głównie z drugiego wydania książki Marii Steczkowskiej z 1872 roku. Autorka widziała dwór, ogród, fontannę, zabudowania zakładu, domy urzędników i dom zajezdny. Jej relacja pozwala odtworzyć otoczenie rezydencji, ale nie jej wnętrza.
Seweryn Goszczyński pisał o drodze utrzymywanej kosztem właściciela określonego jako „p. Homolacz” oraz o domkach przeznaczonych dla podróżnych przy Dolinie Kościeliskiej. W drugim fragmencie wspomina jedynie zmarłego kilka lat wcześniej Homolacza. Bez dokumentu lub dokładniejszej relacji nie można przypisać tej inwestycji konkretnej osobie z rodziny.
O udziale Homolaczów w powstaniu parafii mówią kronika Józefa Stolarczyka oraz opracowanie Jana Kracika. Pozwalają one rozdzielić starania Emanuela, dotację Klementyny i Edwarda, pracę mieszkańców wspólnie z dominium oraz wyposażenie sprawione przez Klementynę. Kracik dokumentuje obowiązkowe dniówki, koszty i sprzeciw części gromady.
Antoni Kocyan pisał o prywatnym zbiorze Edwarda Homolacsa w Podzamkach oraz o przekazaniu do niego niemal pełnej kolekcji tatrzańskich ptaków i ssaków. Jego artykuł nie pozwala utożsamić tego zbioru ze wszystkimi eksponatami prezentowanymi obecnie w Wozowni.
Data przejścia dóbr do Eichborna pozostaje w przedziale 1869–1870. Steczkowska w książce wydanej w 1872 roku pisze o sprzedaży dokonanej trzy lata wcześniej, natomiast kronika i część opracowań wskazują rok 1870. Bez aktu sprzedaży nie można ustalić, czy zapisy dotyczą różnych etapów jednej transakcji.
Bibliografia
- Seweryn Goszczyński, Dziennik podróży do Tatrów, Petersburg 1853.
- Maria Steczkowska, Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin, wyd. 2, Kraków 1872, s. 32 oraz 133–134.
- Józef Stolarczyk, Kronika parafii zakopiańskiej 1848–1890, oprac. Adam Wrzosek.
- Jan Kracik, „Mała prehistoria zakopiańskiej parafii”, s. 290–291.
- Antoni Kocyan, „Ptaki spostrzegane po stronie północnej Tatr”, „Pamiętnik Towarzystwa Tatrzańskiego”, t. IX, 1884, s. 50–70.
- Gminny Program Opieki nad Zabytkami Gminy Miejskiej Zakopane na lata 2018–2021, „Dziennik Urzędowy Województwa Małopolskiego”, 2018, poz. 6433, część dotycząca zespołu dworsko-parkowego w Kuźnicach.
- „Rewitalizacja zespołu dworsko-parkowego w Kuźnicach”, „Co słychać?”, Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, 2009, nr 6 (222).
Jeden komentarz
Możliwość komentowania została wyłączona.