TATRY · NAZWY MIEJSC W TATRACH

Skąd nazwa Kościelec? Wieża, dach i sygnaturka w skale

Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym wznosi się góra, którą trudno pomylić z innym tatrzańskim szczytem. Jej ostry wierzchołek wyrasta ponad stromymi ścianami, a opadający ku północy grzbiet kończy się niższym skalnym spiętrzeniem.

Dawni obserwatorzy odczytywali tę sylwetkę jak kamienną budowlę. Widzieli w niej wieżę, dach i małą sygnaturkę. Tak tłumaczyli nazwę Kościelec.

Piramidalna sylwetka Kościelca w Tatrach Wysokich
Kościelec widziany od strony Doliny Gąsienicowej. Charakterystyczny kształt góry stał się podstawą dawnego porównania jej sylwetki do kościoła. Fot. autor pliku Wikimedia Commons (licencja zgodna z opisem pliku).

Krótka odpowiedź

Nazwa Kościelec pochodzi od podobieństwa góry do kościoła. Bezpośrednie objaśnienie znajduje się już w przewodniku Walerego Eljasza z 1870 roku. Dwa lata później Maria Steczkowska zapisała słowa przewodnika Walentego Wali, który rozpoznawał w skalnej sylwecie wieżę, dach i sygnaturkę.

Żaden ze sprawdzonych zapisów nie łączy nazwy ze świątynią stojącą niegdyś pod szczytem. Była ona używana również wiele lat przed śmiercią Mieczysława Karłowicza pod Małym Kościelcem.

Piramida nad Halą Gąsienicową

Najstarszy zapis, na który trafiłem podczas kwerendy, pochodzi z 1858 roku. Maria Steczkowska opisywała wówczas widok otwierający się z Hali nad Stawami, czyli dzisiejszej Hali Gąsienicowej:

„Obok Granatu sterczy Kościelec mający kształt piramidalny z ostro zakończonym szczytem”.

Autorka wymieniała górę obok Granatu i Świnicy. Nie tłumaczyła jeszcze jej nazwy, ale zwróciła uwagę na cechę, która wracała w późniejszych opisach: regularną, ostro zakończoną sylwetkę.

Kościelec był wtedy nazwą już używaną. Sam zapis z 1858 roku nie pozwala jednak ustalić, kiedy dokładnie powstała ani kto wypowiedział ją jako pierwszy.

Turnia podobna do kościoła

Bezpośrednie objaśnienie pojawiło się w 1870 roku. Walery Eljasz, opisując otoczenie Czarnego Stawu Gąsienicowego, pisał o odbijających się w wodzie turniach. Wśród nich wymienił:

„od zachodu turnia z podobieństwa do kościoła Kościelcem zwana”.

Fragment przewodnika Walerego Eljasza-Radzikowskiego z 1870 roku wyjaśniający, że turnię nazwano Kościelcem z powodu podobieństwa do kościoła
Skan źródłowy Walery Eljasz-Radzikowski, Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic, Poznań 1870, s. 173. Autor podał bezpośrednio, że turnię nazwano Kościelcem z powodu jej podobieństwa do kościoła.

Kolejny zapis pozostawił Władysław Ludwik Anczyc. W opublikowanym w 1878 roku „Wspomnieniu z Tatr” opisał wycieczkę z przewodnikiem Maciejem Sieczką. Podczas postoju na Hali Królowej Sieczka wskazywał widoczne szczyty i objaśniał ich nazwy. O Kościelcu powiedział:

„Ta na przodku dzieląca Czarny Staw od pięci Stawów Gąsienicowych, nazywa się Kościelec, bo do kościoła podobna”.

Zapis Anczyca potwierdza, że wyjaśnienie nazwy przez kształt góry funkcjonowało także w przekazie przewodnickim.

Wieża, dach i sygnaturka

Najbardziej plastyczny opis pozostawiła Maria Steczkowska w drugim wydaniu „Obrazków z podróży do Tatrów i Pienin” z 1872 roku.

Podczas wędrówki przez Halę nad Stawami jej grupa zatrzymała się przed panoramą turni. Walenty Wala, przewodnik tatrzański, przyglądał się Kościelcowi i powiedział:

„Moje państwo, już to bardzo dobrze nazwał ktoś tę turnię Kościelcem, bo patrzcież tylko: ten wierch co to taki kończysty, to zupełnie jak wieża, a ten grzbiet ku nam, to jakby dach, a ten drugi znowu wierszycek co przed nami, to rychtyk jak sygnaturka na kościele”.

Walenty Wala, słowa zapisane przez Marię Steczkowską, 1872, s. 230

Wala nie poprzestał na ogólnym podobieństwie. Rozłożył górę na części: najwyższy wierzchołek stał się wieżą, grzbiet dachem, a niższe spiętrzenie sygnaturką. Jego słowa pozwalają zobaczyć, co w tej sylwetce przypominało kościół oglądany z Hali Gąsienicowej.

Nie jest to opowieść o kościele, który miał stać w górach. Dawni autorzy opisywali kościół dostrzeżony w kształcie skały.

Kościelec nie zawsze oznaczał jeden punkt

Dawniej nazwa nie wskazywała tak precyzyjnego punktu jak na współczesnej mapie. Kościelcem nazywano charakterystyczną górę, a także odnogę rozdzielającą części Doliny Gąsienicowej.

Eugeniusz Dziewulski prowadził w 1881 roku pomiary Czarnego Stawu Gąsienicowego. W opublikowanym rok później opracowaniu przedstawił plan jeziora, wyniki pomiarów głębokości oraz dokładny opis jego otoczenia.

Kościelec nazwał krótką, nagle uciętą odnogą odchodzącą od głównego grzbietu i dzielącą końcową część doliny. Pisał również o stromym szczycie „wznoszącym się w kształcie piramidy, a z powodu tego kształtu nazwanym Kościelcem”.

W tym samym opracowaniu zachodni brzeg Czarnego Stawu tworzą „Mały i Wielki Kościelec”. Dziewulski wspomina również o żlebie oddzielającym obie części.

Nazwa obejmowała zatem nie tylko pojedynczy punkt szczytowy. Mogła oznaczać widoczną górę, jej odnogę albo szerszą formę terenową, której części rozróżniano dodatkowymi określeniami. Dlatego historycznych zapisów Kościelca nie należy automatycznie sprowadzać do jednego punktu na współczesnej mapie.

Kościelisko i pamięć o Karłowiczu

Podobne brzmienie nazw Kościelec i Kościelisko nie stanowi dowodu ich wspólnego pochodzenia. W dawnych opisach Kościelca objaśnienie prowadzi konsekwentnie do wyglądu góry. W sprawdzonym materiale nie znalazło się potwierdzenie, że jej nazwa została przeniesiona z Doliny Kościeliskiej.

Znacznie późniejsza jest historia Mieczysława Karłowicza, kompozytora, fotografa i taternika, który 8 lutego 1909 roku zginął w lawinie pod Małym Kościelcem. Wypadek mocno związał jego pamięć z tym miejscem, lecz nazwa góry była zapisana ponad pół wieku wcześniej.

Tragedia dodała Kościelcowi nową warstwę znaczeń, ale nie stworzyła jego imienia.

Dawni obserwatorzy widzieli w skale wieżę, dach i sygnaturkę. Z tego obrazu wyrósł Kościelec.


Historię Mieczysława Karłowicza i wypadku pod Małym Kościelcem opisuję szerzej w artykule „Kościelec. Jak tragedia spod Małego Kościelca weszła w pamięć całej góry”.

Więcej historii nazw tatrzańskich miejsc znajdziesz w dziale „Nazwy miejsc w Tatrach”.

O źródłach

Zapis Marii Steczkowskiej z 1858 roku jest najstarszym odnalezionym w przeprowadzonej kwerendzie, nie dowodem pierwszego użycia nazwy. Nie wiadomo, jak długo Kościelec funkcjonował wcześniej w mowie mieszkańców i przewodników.

Walery Eljasz w 1870 roku podał najstarsze sprawdzone bezpośrednie objaśnienie nazwy przez podobieństwo do kościoła. Cytat Walentego Wali został zapisany przez Steczkowską w wydaniu z 1872 roku; dokumentuje sposób, w jaki przewodnik odczytywał poszczególne części sylwetki góry.

Relacja Władysława Ludwika Anczyca z 1878 roku zachowała podobne objaśnienie wypowiedziane przez Macieja Sieczkę. Opracowanie Eugeniusza Dziewulskiego z 1882 roku pokazuje natomiast, że historyczny zakres nazwy mógł obejmować zarówno szczyt, jak i odnogę oraz rozróżniane już wtedy Mały i Wielki Kościelec.

Bibliografia