TATRY · WIELKI STAW POLSKI

Wielki Staw Polski. Trzynaście milionów metrów sześciennych i zimny chrzest

Wielki Staw Polski mieści około trzynastu milionów metrów sześciennych wody. Tradycyjne pomiary podają niemal kilometr długości i 79,3 metra głębokości, a późniejsze opracowania — maksymalnie 80,3 metra. Porównanie zdjęć lotniczych opublikowane w 2023 roku wskazało ponadto, że jego tafla może być większa od powierzchni Morskiego Oka.

Zanim powstały współczesne zestawienia, jezioro poznawano na kilka sposobów. Stanisław Staszic próbował objaśnić układ całej doliny, Seweryn Goszczyński wszedł do lodowatej wody, Eugeniusz Janota przeliczał powierzchnię, a Eugeniusz Dziewulski rozstawił nad brzegiem tyczki i opuszczał ołowiankę na dno. Każdy pozostawił inny obraz Wielkiego Stawu: rozległej wody, przy brzegu przejrzystej, nad głębią ciemnej, a poniżej skalnego progu spadającej Siklawą.

Wielki Staw Polski z głazami na pierwszym planie i panoramą Tatr Wysokich

Od morgów do siatki pomiarowej

W 1860 roku Eugeniusz Janota, autor jednego z pierwszych polskich przewodników po Tatrach, układał jeziora Doliny Pięciu Stawów w kolejności. Przy trzecim zapisał, że jest największe w Tatrach polskich. Podał powierzchnię w morgach i sążniach kwadratowych, a jego odpływ połączył z Siklawą.

Dwadzieścia lat później Eugeniusz Dziewulski przeprowadził pomiary o znacznie większej szczegółowości. Nad brzegiem wyznaczano linię podstawową, ustawiano tyczki z chorągiewkami, a kolejne punkty planu odmierzano co sto metrów. Ołowianka służąca do sondowania schodziła głębiej niż w innych tatrzańskich jeziorach objętych tym badaniem. Wyniki pozwoliły narysować linie przekrojów oraz plan dna.

Historyczny plan pomiarowy Wielkiego Stawu Polskiego z 1881 roku z siatką, liniami sondowań i głębokościami
Plan historyczny Eugeniusz Dziewulski, Pięć Stawów w Dolinie Roztoki w Tatrach Polskich, Pamiętnik Towarzystwa Tatrzańskiego, t. 6, 1881, tablica II. Plan Wielkiego Stawu z siatką pomiarową, liniami przekrojów poprzecznych i podłużnych oraz wynikami sondowań głębokości.

Wielkość stawu można było już opisać granicami, głębokością i miejscem na mapie. Dzisiejsze wartości nie są jednak zupełnie jednolite: różnią się wyniki głębokości oraz obliczenia powierzchni. Rekord jeziora trzeba więc łączyć z metodą pomiaru, a nie tylko z jedną efektowną liczbą.

Dlaczego Goszczyński wszedł do lodowatej wody?

Seweryn Goszczyński dotarł do Doliny Pięciu Stawów w 1832 roku od strony Siklawy. Najpierw obserwował wodę w ruchu: potok spadający po skałach prowadził go ku górnemu piętru doliny. Powyżej progu krajobraz rozszerzył się w „pustynię skał”, zamkniętą przez góry ogromnym kołem.

Najniższe piętro zajmowało jezioro, z którego wypływał potok tworzący Siklawę. Położenie i odpływ wskazują Wielki Staw, chociaż w opisie samej kąpieli autor nie użył jego dzisiejszej pełnej nazwy.

Dzień był gorący, a woda czysta. Goszczyński wszedł do jeziora, chcąc się — jak zapisał — „niby ochrzcić”, skoro został dopuszczony do „tajemnic Tatrów”. Kąpiel miała znaczyć więcej niż ochłodzenie po drodze: pozwalała zetknąć się z miejscem własnym ciałem.

Woda przerwała tę próbę niemal natychmiast. Była nadzwyczaj zimna. Wielkość jeziora, której nie dało się objąć jednym spojrzeniem, skupiła się na chwilę w temperaturze odczutej na skórze.

Wielki Staw Polski widziany ze szlaku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Przejrzysta woda i ciemnosina głębia

Maria Steczkowska opisała w 1872 roku wyraźną granicę widoczną na tafli:

Woda w bliskości brzegów przeźroczysta jak kryształ, dalej, gdzie wielka głębia, wydaje się ciemnosina.

Maria Steczkowska, „Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin”, 1872

Przejrzystość przy kamieniach przechodziła w barwę wskazującą głębię. Wokół autorka widziała obraz martwoty: głazy pomiędzy stawami, skąpą roślinność i dolinę odciętą od zwykłego życia. Ten bezruch przeciął siwarnik, który zerwał się z kosodrzewiny i przeleciał na drugi brzeg.

Do doliny docierał również dźwięk wody spadającej niżej:

Grobową ciszę przerywa tylko głuchy huk wodospadu, podobny do odgłosu dalekiego grzmotu.

Maria Steczkowska, „Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin”, 1872

Siklawa pozostawała poniżej widocznej tafli, ale jej huk przypominał, że Wielki Staw nie jest zamkniętym zbiornikiem. Spokojna powierzchnia miała dalszy ciąg poza skalnym progiem.

Mały szałas nad wielką wodą

Walery Eljasz-Radzikowski opisywał szałas stojący ponad Wielkim Stawem. Trzy ściany wykonano z głazów, czwartą zastępowało otwarte wejście, a dach obciążono kamieniami, żeby nie porwał go wiatr.

Przy tafli rozciągniętej niemal na kilometr schronienie było niewielką konstrukcją pomiędzy skałami. Mimo to pozwalało nocować, suszyć ubranie, rozpalać ogień i czekać na zmianę pogody. Zanim nad wodą stanęli badacze, staw należał do hali, pasterzy, przewodników i ludzi przechodzących przez dolinę.

Eljasz widział również gwałtowniejszą postać jeziora. Silny wiatr miotał wodą, a fale rozbijały się o nadbrzeżne skały. Tafla opisywana przez Steczkowską jako kryształowa i ciemnosina traciła wtedy pozorny bezruch.

Panorama Wielkiego Stawu Polskiego otoczonego szczytami Tatr Wysokich

Czy pięć stawów było kiedyś jednym jeziorem?

Stanisław Staszic próbował w 1815 roku wyjaśnić układ całej doliny. Sądził, że pięć stawów mogło wcześniej tworzyć jedno wielkie jezioro. Woda miała rozrywać granitową przegrodę od północy, obniżyć swój poziom i pozostawić osobne tafle na skalnych piętrach.

Była to dawna hipoteza geologiczna, a nie podanie o potopie lub zatopionym świecie. Współczesna wiedza wiąże misy i progi Doliny Pięciu Stawów z działalnością lodowców. Wyjaśnienie Staszica okazało się zbyt proste, ale odpowiadało układowi, który widać w terenie: kilka jezior położonych blisko siebie i schodzących ku największej niecce.

Woda z różnych części doliny spływa ku Wielkiemu Stawowi po powierzchni lub przesącza się pomiędzy głazami. Następnie opuszcza górną dolinę jednym wyraźnym odpływem. Osobne tafle uczestniczą w jednym ruchu prowadzącym ku Siklawie.

Od tafli do huku Siklawy

Pomiary określiły długość, głębokość, powierzchnię i objętość stawu, ale nie unieważniły wcześniejszych opisów. Goszczyński zapisał temperaturę odczutą przez ciało, Steczkowska granicę pomiędzy kryształowym brzegiem i ciemnosiną głębią, a Eljasz ruch fal oraz skalny szałas postawiony przy wodzie.

W sprawdzonych dawnych zapisach nie odnaleziono legendy związanej wyłącznie z Wielkim Stawem. Powracają w nich chłód, wielkość oraz odpływ, który ponad progiem wygląda niepozornie. Dopiero niżej woda skupia ciężar jeziora i spada ku Roztoce. Nad stawem pozostaje szeroka tafla. Kilkaset metrów dalej zaczyna się grzmot Siklawy.


Pochodzenie nazwy jeziora omawia osobny artykuł „Skąd nazwa Wielki Staw Polski? Znaczenie trzech członów”.

Źródła i dawne zapisy

Tradycyjne dane podają długość 998 metrów, głębokość 79,3 metra i objętość 12 967 000 metrów sześciennych. Artykuł Adama Choińskiego i Artura Zielińskiego z 2023 roku przywołuje maksymalną głębokość 80,3 metra, podaną wcześniej przez Choińskiego w opracowaniu z 2000 roku. Porównanie zdjęć lotniczych tych autorów wskazało również, że Wielki Staw może przewyższać Morskie Oko powierzchnią. Podawane wartości nie są zupełnie zgodne, dlatego tekst nie przyjmuje jednej dokładnej liczby hektarów.

Scena Seweryna Goszczyńskiego pochodzi z Dziennika podróży do Tatrów. Autor stanął nad najniższym z opisywanych jezior Doliny Pięciu Stawów, z którego wypływał potok tworzący Siklawę. Położenie i odpływ wskazują Wielki Staw, chociaż w samym fragmencie kąpieli dzisiejsza nazwa nie pada.

Cytaty Marii Steczkowskiej pochodzą z drugiego wydania Obrazków z podróży do Tatrów i Pienin z 1872 roku. Autorka opisała wodę przejrzystą przy brzegu i ciemnosiną nad głębią, grobową ciszę przerywaną hukiem Siklawy oraz siwarnika przelatującego na drugą stronę stawu.

Eugeniusz Janota w przewodniku z 1860 roku nazwał Wielki Staw największym w Tatrach polskich, podał jego powierzchnię w morgach i sążniach kwadratowych oraz powiązał odpływ z Siklawą.

Pomiary z 1880 roku opisał Eugeniusz Dziewulski w artykule Pięć Stawów w Dolinie Roztoki w Tatrach Polskich, opublikowanym rok później w „Pamiętniku Towarzystwa Tatrzańskiego”. Z tej pracy pochodzą opis linii podstawowej, tyczek z chorągiewkami, sondowania dna oraz plan stawu.

Opis wichru, fal i szałasu opiera się na przewodniku Walerego Eljasza-Radzikowskiego z 1870 roku.

Koncepcja jednej wielkiej wody pochodzi z rozprawy Stanisława Staszica z 1815 roku. Jest dawną hipotezą geologiczną, nie legendą. Współczesna wiedza wiąże powstanie mis i progów doliny z działalnością lodowców.

Bibliografia

  • Stanisław Staszic, O ziemiorodztwie Karpatów i innych gór i równin Polski, Warszawa 1815, rozprawa trzecia: „O Wołoszyni; o pięciu stawach; i Oku Morskiem”.