TATRY

Skąd nazwa Dolina Kościeliska? Wieś Kościelisko i legenda o kościach

Najmocniejszy XIX-wieczny trop prowadzi nie do kości poległych, lecz do pobliskiej wsi. Dopiero pytanie o nazwę samego Kościeliska otwiera zagadkę, której zachowane zapisy nie pozwalają już rozstrzygnąć.

Drewniana kładka nad potokiem w Dolinie Kościeliskiej

Krótka odpowiedź

Eugeniusz Janota wyprowadzał w 1860 roku nazwę Doliny Kościeliskiej od wsi Kościelisko. Jednocześnie przyznawał, że pochodzenie nazwy miejscowości pozostaje nieznane. Kości Tatarów, dawny kościół oraz podobieństwo skał do świątyni należą do historycznych objaśnień tego nierozstrzygniętego członu. Żadnego z nich nie udało się potwierdzić jako rzeczywistego początku nazwy.

Nazwa przyszła od wsi

W przewodniku z 1860 roku przyrodnik i autor pierwszego polskiego przewodnika po Tatrach Eugeniusz Janota pisał:

„Nazwa jéj nie pochodzi bynajmniéj od kości ludzkich, mianowicie Tatarów, którzy tu niby klęskę ponieśli, ale od poblizkiéj wsi Kościeliska”.

To najprostsza odpowiedź, jaką dają sprawdzone materiały: najpierw nazwę nosiła miejscowość, a od niej utworzono określenie doliny.

Janota nie wskazał jednak dokumentu, który pozwoliłby ustalić, kiedy dokładnie nazwę wsi przeniesiono na dolinę.


Fragment przewodnika Eugeniusza Janoty z 1860 roku odrzucający pochodzenie nazwy Doliny Kościeliskiej od kości Tatarów i wyprowadzający ją od wsi Kościelisko
Skan źródłowy Eugeniusz Janota, Przewodnik w wycieczkach na Babią Górę, do Tatr i Pienin, Kraków 1860, s. 27. Autor odrzucał wywód nazwy od kości ludzkich i Tatarów, wskazywał na pobliską wieś Kościelisko, a pochodzenie nazwy samej wsi pozostawiał nierozstrzygnięte.

Pytanie zatrzymuje się na Kościelisku

Zaraz po wskazaniu wsi Janota dopisał: „Skądby zaś ta miała swą nazwę, nie wiadomo”.

Przedstawił następnie przypuszczenie związane z dawnym kościołem. Według tego domysłu świątynia miała istnieć we wsi w czasach rozległych robót górniczych, a po opuszczeniu kopalń zostać przeniesiona do Chochołowa. Janota nie przedstawiał tej opowieści jako ustalonego faktu. Zaznaczył, że odnalezienie aktu erekcyjnego kościoła w Chochołowie mogłoby potwierdzić albo obalić hipotezę.

Samo podobieństwo słów „Kościelisko” i „kościół” nie wystarcza jednak do rozstrzygnięcia — w sprawdzonym materiale nie ma dokumentu, który pozwalałby zamienić przypuszczenie Janoty w pewną etymologię.

Kości, które weszły do legendy

Legenda o poległych była zapisywana jeszcze przed przewodnikiem Janoty. Seweryn Goszczyński w wydanym w 1853 roku Dzienniku podróży do Tatrów opowiadał o wojskach zwabionych między góry, odciętych głazami i drzewami spuszczanymi ze szczytów. Od pozostawionych kości dolina miała otrzymać nazwę Kościelisko.

Wersja Goszczyńskiego nie jest jednak tak jednoznaczna jak jej późniejsze streszczenia. Autor umieszczał miejsce klęski nie w głębi Doliny Kościeliskiej, lecz pod Giewontem, przy drodze prowadzącej przez Biały Potok. Zapisał również dwa warianty opowieści: według jednego polegli byli Szwedami, według drugiego Tatarami.

Janota odrzucał pochodzenie nazwy od kości oraz wątpił, by podczas najazdu z 1241 roku Tatarzy zapuszczali się daleko w tatrzańskie bezdroża. Maria Steczkowska w 1872 roku również uznawała tatarskie objaśnienie za niewiarygodne.

Dawne zapisy potwierdzają istnienie legendy. Nie potwierdzają bitwy ani powstania nazwy od kości.

Dolina jak świątynia

Steczkowska widziała nocą skały Kościeliskiej jako fantastyczną budowlę: dawną świątynię z kolumnami, posągami, arkadami i odłamami murów. W przypisie przytoczyła także wyjaśnienie Jędrzeja Wali, znanego przewodnika tatrzańskiego. Według niego dolina otrzymała nazwę dlatego, że otaczające ją skały przypominały posągi, kolumny, ołtarze i pomniki, a razem tworzyły skalną świątynię.

Sama autorka pozostawiła wyraźne zastrzeżenie:

„Czy to jest osobiste zapatrywanie się Wali, czy rzeczywiście taki jest początek nazwy Kościeliska, powiedzieć nie umiem”.

To świadectwo dawnego sposobu odczytywania krajobrazu, nie dowód etymologiczny. Co istotne, Steczkowska oddzieliła je od drugiej hipotezy: związku nazwy z kościołem, który miał istnieć w okresie robót górniczych.

Historię kowala Fakli i wojska ukrytego pod skałami rozwijam w artykule „Dolina Kościeliska. Podkowy dla śpiącego wojska”. Dawną drogę od Kir ku Ornakowi opisuję w artykule „Z Kir przez Dolinę Kościeliską na Ornak. Od huty do schroniska”.

Najmocniejszy odnaleziony trop kończy się na wsi. Skąd samo Kościelisko wzięło swoje miano — sprawdzone zapisy nie przynoszą rozstrzygnięcia.


Ten artykuł należy do działu „Nazwy miejsc w Tatrach”, w którym oddzielam pochodzenie tatrzańskich nazw od legend i późniejszych objaśnień.

O źródłach

Seweryn Goszczyński opisał podróż odbytą w 1832 roku, lecz jego Dziennik podróży do Tatrów ukazał się drukiem w 1853 roku. Na stronie 218 znajduje się opowieść o kościach oraz jej dwa warianty — szwedzki i tatarski — z miejscem klęski wskazanym przy Białym Potoku.

Eugeniusz Janota na stronach 27–28 przewodnika z 1860 roku wyprowadzał nazwę doliny od wsi Kościelisko, pochodzenie nazwy miejscowości uznawał za nieznane, a związek z dawnym kościołem przedstawiał jako domysł wymagający dokumentu.

Maria Steczkowska na stronach 130–131 drugiego wydania Obrazków z podróży do Tatrów i Pienin rozdzieliła opowieść o kościach, przypuszczenie o dawnym kościele oraz przekazane przez Jędrzeja Walę skojarzenie skał ze świątynią. Nie przypisywała tego wyjaśnienia Maciejowi Sieczce.

Bibliografia