TATRY · KRYWAŃ
Krywań. Jak krzywy szczyt dostał anioła
Popularna legenda mówi, że anioł niosący worek piękności natury zahaczył skrzydłem o Krywań. Szczyt się wygiął, worek rozdarł, a jeziora, lasy i zwierzęta rozsypały się po Tatrach.
W sprawdzonych publikacjach nie udało się potwierdzić, że jest to dawne podanie ludowe w formie znanej dzisiaj. Najstarszy bezpośrednio sprawdzony zapis z aniołem pochodzi z książki Antona Marca wydanej w 1991 roku — lecz nie ma w nim worka. Pełny wariant z rozsypanymi darami został odnaleziony dopiero w tekście internetowym z 2012 roku. Wcześniejsi autorzy wyjaśniali krzywy wierzchołek bez anioła albo dostrzegali w masywie skrzydła zupełnie innego stworzenia.

Krywań bez anioła
W 1805 roku Stanisław Staszic ruszył na Krywań od strony Ważca. Interesowały go granit, ślady rud i budowa masywu. Opisał wyprawę, pomiary oraz geologiczne rozpoznanie góry. W tej części jego dzieła nie pojawiają się anioł, worek ani nadnaturalne wyjaśnienie kształtu.
Ponad pół wieku później Maria Steczkowska widziała Krywań jako skalistą piramidę z wierzchołkiem wyraźnie pochylonym ku wschodowi. Jego nazwę wyprowadzała bezpośrednio z wyglądu góry:
To skrzywienie szczytu nadało tej turni nazwę Krywania czyli Krzywania. Maria Steczkowska, „Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin”, 1872
Najwcześniejsze tak wyraźne połączenie nazwy ze skrzywieniem wierzchołka, jakie udało się sprawdzić bezpośrednio, pochodzi z pierwszego wydania książki Steczkowskiej z 1858 roku. To, że nie ma w nim legendy, nie dowodzi, że nie krążyła ona ustnie. Wiadomo natomiast, że kształt Krywania można było objaśnić samym związkiem skały i słowa.
Pierwsze skrzydła należały do orła
W 1888 roku Bronisław Gustawicz opublikował relację z wycieczki ku Krywaniu. Zwrócił uwagę, że kontur góry zmienia się zależnie od miejsca obserwacji: raz przypomina zwartą piramidę, z innej strony rozkłada masywne ramiona nad równiną liptowską.
Gustawicz przytoczył „fantazyę ludową”, która widziała w Krywaniu orła z rozpostartymi skrzydłami. Dwa ramiona góry opadające ku dolinom stawały się częścią ptasiej sylwetki.
To najwcześniejsze bezpośrednio odnalezione w sprawdzonych tekstach skrzydła związane z Krywaniem. Należą jednak do orła. Nie uderzają w wierzchołek, nie zginają go i niczego nie rozsypują. Powstają ze sposobu widzenia całego masywu, podobnie jak skała nad Morskim Okiem układała się w postać siedzącego mnicha.
Kilka dekad później Janusz Chmielowski i Mieczysław Świerz porównali szczyt do pochylonego, tępego rogu. Piramida, krzywizna, orzeł i róg nie muszą być wariantami jednej opowieści. To różne sposoby opisywania asymetrycznej sylwetki.
Czy Lucyfer wygiął Krywań już w XVII wieku?
W późniejszych opracowaniach pojawia się informacja, że Daniel Georg Speer miał pod koniec XVII wieku zapisać historię o Lucyferze przelatującym nad Tatrami. Miał nieść grzeszników do piekła, zahaczyć o Krywań, wygiąć jego wierzchołek i zgubić część niesionych ludzi nad Liptowem.
Taki zapis przesuwałby motyw nadnaturalnej postaci uderzającej w górę aż do końca XVII wieku. Nie został jednak potwierdzony w dostępnej cyfrowej wersji dzieła Speera Ungarischer oder Dacianischer Simplicissimus z 1683 roku. W sprawdzonym tekście autor opisuje podróż przez karpackie góry, drogę w rejonie Kieżmarku i wejście na szczyt nazwany Groß-Vatter, ale nie odnaleziono Krywania, Lucyfera ani przytaczanej historii.
Trop może prowadzić do innej części dzieła, późniejszego wydania albo komentarza, który z czasem zaczęto traktować jak zapis Speera. Bez konkretnej strony i dawnego brzmienia opowieść o Lucyferze pozostaje niepotwierdzonym przypisaniem.
Anioł w opowieści Antona Marca
Najstarsza bezpośrednio sprawdzona opowieść o aniele przy Krywaniu znajduje się w książce Antona Marca Zlato pod Kriváňom. Tatranské ľudové povesti, wydanej w 1991 roku.
Anioł przelatuje w niej nad Słowacją. Gdy zapada zmrok, uderza skrzydłem w ostatni szczyt. Wierzchołek pochyla się i pozostaje krzywy.
Marec wracał później do tatrzańskich podań w zbiorach Zakliaty hrad v Tatrách z 1993 roku i Tatranské povesti z 2002 roku. Książka z 1991 roku jest jednak najwcześniejszym bezpośrednio sprawdzonym tekstem, w którym pojawiają się anioł, skrzydło i skrzywienie Krywania.
W odczytanym fragmencie nie ma worka ani rozsypania darów. Opowieść wyjaśnia kształt jednego szczytu, nie pochodzenie piękna całych Tatr.
Worek pojawia się w 2012 roku
Najwcześniejszy datowany tekst z pełnym wariantem legendy, który udało się sprawdzić w całości, opublikowano 22 sierpnia 2012 roku na słowackiej stronie Nahuby.sk.
Bóg powierza w nim aniołowi worek wypełniony pięknościami natury. Posłaniec leci nad światem, zahacza skrzydłem o Krywań, wygina wierzchołek i rozrywa worek. Jego zawartość spada pomiędzy tatrzańskie turnie i doliny.
W kolejnych współczesnych publikacjach powracają worek albo plecak, rozsypane piękno i anielska „katastrofa”. Tatry.sk zachowują również krótszy wariant, w którym anioł tylko zahacza skrzydłem o szczyt. Nie udało się ustalić daty pierwszego opublikowania tej notki, więc nie może ona dowodzić, że wersja bez worka poprzedzała rozbudowaną historię.
Różnica pomiędzy wariantami jest wyraźna. Skrzydło tłumaczy krzywiznę Krywania. Worek rozszerza zdarzenie na całe Tatry: przypadek jednego szczytu staje się opowieścią o pochodzeniu jezior, lasów, zwierząt i szczególnego piękna gór.
Rok 2012 nie wyznacza narodzin legendy, lecz datę najwcześniejszego odnalezionego i bezpośrednio sprawdzonego tekstu zawierającego jej pełną współczesną postać.
Czy legenda stworzyła narodowy symbol?
Krywań zyskał narodowe znaczenie wcześniej, niż w sprawdzonym materiale pojawiła się pełna historia o aniele i worku. Ważnymi punktami były wejście Gašpara Fejérpatakyego-Belopotockiego w 1835 roku, jego opis opublikowany dwa lata później w „Hronce” oraz wyprawa grupy związanej z Ľudovítem Štúrem w 1841 roku. Z czasem wyjścia na szczyt przyjęły charakter narodowych pielgrzymek.
Symbolikę budowały położenie góry, jej rozpoznawalna sylwetka, literatura i działania ludzi. W sprawdzonych materiałach nie odnaleziono dawnego tekstu wyprowadzającego narodową rolę Krywania z legendy anielskiej.
Współczesne teksty często stawiają obok siebie anioła, narodowe wyjścia, poezję i słowacki symbol. Takie sąsiedztwo nie oznacza jednak wspólnego pochodzenia tych wątków. Kiedy Krywań stawał się górą narodową, jego krzywiznę można było tłumaczyć bez anioła.
W 1858 roku Steczkowska widziała pochyloną skałę. W 1991 roku Marec umieścił przy niej anielskie skrzydło. W sprawdzonym tekście z 2012 roku skrzydło rozerwało worek, a legenda objęła całe Tatry. Nie odnaleziono jednak tekstu, który pokazywałby, kiedy i gdzie połączono wszystkie elementy opowieści.
Źródła i dawne zapisy
Najwcześniejszym bezpośrednio sprawdzonym zapisem łączącym nazwę Krywania ze skrzywieniem szczytu, do którego udało się dotrzeć, jest książka Marii Steczkowskiej Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin, wydana w Krakowie w 1858 roku. Autorka opisuje górę jako skalistą piramidę z wierzchołkiem pochylonym ku wschodowi i stwierdza, że właśnie to skrzywienie nadało jej nazwę Krywania, czyli Krzywania.
Opis wejścia Stanisława Staszica pochodzi z dzieła O ziemiorodztwie Karpatów i innych gór i równin Polski z 1815 roku. Autor relacjonuje wyprawę rozpoczętą w Ważcu w sierpniu 1805 roku i opisuje budowę geologiczną Krywania. W tej części książki nie pojawia się legenda o aniele.
Bronisław Gustawicz w tekście „Wycieczka ku Krywaniowi przez Kuźnice”, opublikowanym w dwunastym tomie „Pamiętnika Towarzystwa Tatrzańskiego” w 1888 roku, przytoczył ludowe porównanie sylwetki góry do orła. Skrzydłami są tutaj dwa ramiona masywu, a nie skrzydła anioła.
Janusz Chmielowski i Mieczysław Świerz w drugim tomie przewodnika Tatry Wysokie z 1925 roku opisali Krywań jako szczyt przypominający pochylony, tępy róg. Również w tym ujęciu kształt góry nie potrzebuje nadnaturalnego wyjaśnienia.
Późniejsze opracowania przypisują Danielowi Georgowi Speerowi historię o Lucyferze, który miał zahaczyć o Krywań i wygiąć jego szczyt. W dostępnej cyfrowej wersji dzieła Ungarischer oder Dacianischer Simplicissimus z 1683 roku nie odnaleziono jednak Krywania, Lucyfera ani samej opowieści. Bez konkretnego fragmentu przypisanie pozostaje niepotwierdzone.
W książce Antona Marca Zlato pod Kriváňom. Tatranské ľudové povesti z 1991 roku odczytano opowieść o aniele przelatującym nad Słowacją. Posłaniec uderza skrzydłem w ostatni szczyt, który pochyla się i pozostaje krzywy. W sprawdzonym fragmencie nie pojawia się worek ani rozsypanie darów.
Pełna wersja, w której anioł niesie worek piękności natury, zahacza o Krywań i rozsypuje jego zawartość po Tatrach, występuje w tekście opublikowanym na Nahuby.sk w 2012 roku. Później podobne historie zamieszczają między innymi Tatry.sk oraz Národná Pokladnica.
Historia narodowej roli Krywania prowadzi osobnym szlakiem: od wejścia Gašpara Fejérpatakyego-Belopotockiego, przez tekst opublikowany w „Hronce” w 1837 roku, wyprawę grupy Ľudovíta Štúra w 1841 roku i późniejsze narodowe wyjścia. W sprawdzonych materiałach nie odnaleziono wcześniejszego tekstu, który łączyłby tę symbolikę z pełną opowieścią o aniele i worku.
Bibliografia
- Stanisław Staszic, O ziemiorodztwie Karpatów i innych gór i równin Polski, Warszawa 1815, s. 106 i następne.
- Maria Steczkowska, Obrazki z podróży do Tatrów i Pienin, Kraków 1858, s. 110.
- Bronisław Gustawicz, „Wycieczka ku Krywaniowi przez Kuźnice”, „Pamiętnik Towarzystwa Tatrzańskiego”, t. XII, 1888, od s. 19.
- Janusz Chmielowski, Mieczysław Świerz, Tatry Wysokie. Przewodnik szczegółowy. Tom II. Przełęcze i szczyty (od Liljowego po Wagę), Kraków 1925, s. 67.
- Daniel Georg Speer, Ungarischer oder Dacianischer Simplicissimus, 1683 — w sprawdzonym fragmencie nie odnaleziono przypisywanej mu opowieści o Krywaniu i Lucyferze.
- Anton Marec, Zlato pod Kriváňom. Tatranské ľudové povesti, Mladé letá, Bratislava 1991 — w odczytanym fragmencie anioł uderza skrzydłem w Krywań i pozostawia jego wierzchołek pochylony; nie pojawia się worek ani rozsypanie darów.
- Anton Marec, Zakliaty hrad v Tatrách. Legendy, báje a povesti z Tatier, Matica slovenská, Martin 1993 — w spisie treści znajduje się opowieść „Kriváň a Ľadový”.
- Tatry.sk, „Kriváň” — współczesny krótki wariant z aniołem i skrzydłem, bez ustalonej daty pierwszej publikacji.
- Nahuby.sk, „Kriváň 2495 m”, 22 sierpnia 2012 — najwcześniejszy datowany i bezpośrednio sprawdzony pełny wariant z workiem piękności natury, do którego udało się dotrzeć.
- Národná Pokladnica, „Na Kriváni havarovali anjeli”, 27 października 2016.
- Ute Raßloff, „Ako skúmať kultúrne si prisvojovanie horstiev? Cesty do Tatier”, „Slovenská literatúra”, 2016.